Gotowanie świątecznego, czerwonego barszczu opanowałam do perfekcji, bliscy za każdym razem go zachwalają i mi też bardzo smakuje!

Tym razem postanowiłam wziąć na tapetę żurek i przyrządzić go tak, żeby smakował jak najlepiej . Idealnym połączeniem do żuru okazało się puree ziemniaczane i sadzone jajko. U mnie w domu rodzinnym było tradycyjnie i żurek podawało się bez ziemniaków z jajkiem gotowanym. Taka mała zmiana a duża różnica, spróbujcie koniecznie tej Wielkanocy.

.Składniki:

  • ok. 400 g wędzonego boczku,
  • 1,5 litra wody,
  • 2 marchewki,
  • pietruszka (korzeń),
  • 3 x ziele angielskie i liść laurowy,
  • ok. 400 ml zakwasu na żur,
  • 1/3 szklanki gęstej śmietany do zupy,
  • 2 łyżeczki tartego chrzanu,
  • 1 łyżka suszonego majeranku,
  • sól i pieprz,
  • dodatki – puree ziemniaczane i jajka sadzone.

Boczek wkładamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy przez 30 minut. Możecie dodać też białą kiełbasę. W międzyczasie marchewkę i pietruszkę obieramy i kroimy w talarki.

Boczek wyciągamy z wody, kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Do wywaru z boczku dodajemy warzywa, liść laurowy i ziele angielskie, przyprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy do czasu, aż warzywa będą miękkie. Następnie dodajmy zakwas, boczek i majeranek. Na sam koniec dodajemy śmietanę z chrzanem, najlepiej wymieszać trochę zupy ze śmietaną. Gotować jeszcze przez chwilę i doprawić jeszcze do smaku, jeśli jest taka potrzeba.

Żurek podawać z puree ziemniaczanym i sadzonym jajkiem. Jeśli na święta chcemy uniknąć smażenia jajek dla naszych bliskich to proponuję upiec jajka w kokilkach zamiast podawać gotowane. Wystarczy wbić jajka do kokilek albo do formy na muffinki, wcześniej wysmarowanej tłuszczem i piec przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.