Wybór sukni ślubnej nie był wcale taki łatwy. Musiałam skonfrontować swoje wyobrażenie z tym, co było dostępne w salonach. Chciałam pójść do ołtarza w czymś nietuzinkowym…pojawiały się różne propozycję…krótka sukienka, biały garnitur czy też męska koszula z rozkloszowanym dołem. Problem polegał na tym, że to, co oferowały salony było dalekie od moich wyobrażeń. Mierzenia sukienek nie było końca…udało mi się wypatrzyć tą jedyną. Chwila namysłu i decyzja stała się nieodwracalna. Do sukni zdecydowałam się na długi 2,5 metrowy welon wykończony koronką. W dodatkach postawiłam na srebro…srebrny pasu w sukni i częściowo srebrne buty. Dopełnieniem tego były popielate paznokcie.
Zdjęcia wykonał dla mnie KR foto.
Suknia ślubna – Maggio Ramatti
 
Szpilki – Kazar