Czy sernik bez sera, to dalej sernik? Tak! Jeśli to sernik z kaszy jaglanej – bezglutenowy i wegański ;-). Przepis znalazłam na blogu Weganka. 

Ciasto robi się bardzo szybko i tak samo szybko zniknęło z talerza.

Składniki na 22 cm blaszkę:

  • 1 i 1/2 szklanki surowej kaszy,
  • 3,5 szklanki dowolnego mleka (ja użyłam bez laktozy),
  • 3 – 4 łyżki cukru pudru lub innego dosładzacza,
  • 1/2 szklanki rodzynek,
  • sok z całej pomarańczy,
  • skórka z pół pomarańczy,
  • 2 łyżki soku z cytryny.

Wykonanie:

Kaszę dokładnie płuczemy na sitku lub w misce pod ciepłą woda. Płuczemy tak długo, aż woda przestanie być mętna. Następnie kaszę jaglaną gotujemy w 3 szklankach mleka przez ok. 20 – 25 minut, co jakiś czas mieszając.
Rodzynki zalewamy wodą. Do kaszy dodajemy sok z pomarańczy i cytryny oraz mleko. Dodajemy cukier. Najlepiej jest spróbować masy, żeby upewnić się czy nie jest za słodka. Całość blendujemy na gładką masę.
Do masy dodajemy rodzynki i skórkę z cytryny, mieszamy. Ciasto przekładamy do tortownicy wyścielonej papierem do pieczenia. “Sernik” pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez godzinę. Ciasto będzie delikatnie wilgotne, ale po przestygnięciu zastygnie.
Dodatkowo zrobiłam polewę czekoladową i ozdobiłam złotymi koralikami.
“Sernik” jest smaczny i syty.