Tym razem mam coś dla tych, którym peeling kawowy nie skradł serca.

Recenzje peelingów kawowych znajdziecie klikając tu BodyBoom oraz Love Your Body.

Nie ukrywam, że peeling cukrowy od NaturalMe jest jednym z moich ulubionych produktów.

Produkt: Malinowy Peeling Cukrowy

Pojemność: 200 ml

Cena: 31,99 PLN

Od producenta:

Moc oleju arganowego i malin połączona z delikatnym masłem shea i cukrem. Delikatnie złuszcza suchy naskórek i stymuluje skórę do regeneracji. Skóra pozostaje miękka, gładka i odżywiona. Olej arganowy idealnie nawilża skórę. Nadaje jej gładki i zdrowy wygląd.

Stosowanie: Nałóż peeling na morką skórę i masuj okrężnymi ruchami. Dokładnie spłucz ciepłą wodą. Unikaj kontaktu z oczami. Stosuj 1 -2  razy w tygodniu.

Moja opinia:

Peeling znajduje się w zaciemnionym, plastikowym słoiczku. Także śmiało możemy zostawić go pod prysznicem. Po otwarciu kosmetyk możemy stosować przez najbliższe 6 miesięcy, dodatkowo opatrzony jest datą ważności, u mnie wynosi ona do końca stycznia 2019 roku.

W ofercie NaturalME mamy do wyboru peeling cukrowe: malinowy, kawowy oraz pomarańczowy. Stosowałam peeling malinowy i jest po prostu cud malina! Zapach jest tak piękny, że chciałoby się jeść go łyżkami!

Peeling cukrowy ma zbitą konsystencję, która przypomina pastę. Kosmetyk nie obsypuje się przy aplikacji, co przy peelingu kawowym było normą i wiem, że wśród niektórych recenzji wskazywane było to jako minus. Na pewno też jest mniej sprzątania po aplikacji niż przy peelingu kawowym.

Peeling jest gruboziarnisty, delikatnie masuje. Zostawia skórę nawilżoną i gładką. Po zastosowaniu na skórze pozostaje delikatnie tłusta warstwa. Efekt utrzymuje się do kilku dni. Pierwszy raz chyba produkt jest w 100% zgodny z zapewnianiami producenta. Brawo! Dodatkowo w Internecie ma same pochlebne opinie.

Niedawno w ofercie NaturalMe pojawił się karmelowy peeling solny z aktywnym węglem. Jak tylko skończę obecne kosmetyki do złuszczania naskórka, sięgnę po ten kosmetyk.