Witajcie Kochani! Przepraszam, za brak aktywności na blogu i fb, ale ostatnie dni, a właściwie tydzień był pełen emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Mój kochany psiak miał wypadek i wymaga 24-godzinnej opieki, stąd nie miałam nastroju ani ochoty cokolwiek pisać…, ale będzie dobrze!
Teraz o rzeczach bardziej przyjemniejszych – nic tak nie pomaga na stres jak coś słodkiego. A jeszcze jak coś słodkiego można zrobić w tempie ekspresowym to już się buzia śmieje :-).
Przepis mam od Mojej Kochanej Cioci, wszyscy w rodzinie uwielbiają te ciasteczka!

Składniki:

  • 2 szklanki płatków owsianych – najlepiej góralskich,
  • 2 szklanki mąki (bezglutenowej czy też pszennej),
  • 1 szklanka cukru (niepełna),
  • 1 kostka roztopionej margaryny Kaśki,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 3 jaja,
  • bakalie – rodzynki (sparzyć), żurawina, morele, orzechy, migdały itp.,
  • kawałki czekolady albo kuleczki czekoladowe do zapiekania.

Wykonanie:

Wszystkie składniki sypkie mieszamy razem w misce. Margarynę Kaśkę rozpuszczamy w garnuszku. Jajka roztrzepujemy w szklanej miseczce. Do składników sypkich dodajemy rozpuszczoną margarynę i mieszamy łyżką, następnie dodajemy jajka i dalej mieszamy. Jak wszystkie składniki będą wymieszane formujemy ciasteczka w formie kuleczek i układamy na blaszkę wyłożoną papierem. Ciasta wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 25 – 30 minut.
Do ciasteczek, które widać na zdjęciu dodałam, białą czekoladę (ok. 50g), czekoladowe kuleczki do zapiekania, sparzone rodzynki i daktyle (dwie garści) i kawałki migdałów.