Cześć! Jakie plany na weekend? U mnie sobota leci dość kulinarnie :-).
Przyznaję, że jestem już przejedzona czekoladowymi muffinami i dlatego zdecydowałam się na delikatniejsze babeczki. Przepis znalazłam na portalu Kwestia Smaku.
Z podanego poniżej przepisu wyszło mi 12 babeczek.
Składniki:
  • 120 ml mleka,
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
  • 120 g masła,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 120 g cukru,
  • 120 g mąki
  • mała szczypta soli,
  • 1 jajko,
  • 70g białej czekolady,
  • śmietana kremówka.
Do rondla wlewamy mleko, dodajemy ekstrakt z wanilii, masło i pokruszoną białą czekoladę. Na wolnym ogniu mieszamy, aż składniki się rozpuszczą. Masę przestudzamy. Do miski przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą, całość mieszamy z cukrem i solą. Przestudzoną masę łączymy ze składnikami sypkimi. Na końcu dodajemy roztrzepane jajko. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Ciastem napełniamy papilotki, które układamy w blaszce lub w foremkach. Ciast możemy też nałożyć bezpośrednio do blachy na muffinki bez papilotek, tylko wcześniej ją natłuszczamy i obsypujemy mąką. Tak przygotowane muffiny pieczemy przez 25-30 minut.
W oryginalnym przepisie muffinki podaje się z kremem, ale ja ubiłam bitą śmietanę i nałożyłam ją na babeczki :-). Do bitej śmietany dodałam odrobinę niebieskiego barwnika, żeby uzyskać kolor delikatnego błękitu.
Szybko, prosto i przyjemnie!