Lubicie miód?

Ja bardzo, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Mój top trzy, to miód wrzosowy, akacjowy i wielokwiatowy i to dokładnie w takiej kolejności. Jednak dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam oryginalny nowozelandzki miód Manuka od Manuka Health New Zealand.

Z czego jest miód Manuka?

Miód powstaje z kwiatów krzewów i niewielkich drzew Manuka, które rosną na wybrzeżach obu wysp Nowej Zelandii i południowo-wschodniej Australii.

Czym jest MGO?

MGO, inaczej MG, czyli methylglyoxal jest to związek chemiczny, charakterystyczny dla miodów Manuka, ale też możemy znaleźć go w innych produktach. Methylglyoxal to naturalna substancja, która jest nietrwała, szybko wydalana z organizmu i łatwo rozpuszczalna w alkoholach i wodzie. Naukowcy uważają, że to dzięki zawartości MG miody Manuka odróżniają się od innych miodów dostępnych na rynku.

Każda partia miodu Manuka przed opuszczeniem fabryki otrzymuje certyfikat, który potwierdza autentyczność produktu i pozwala zapoznać się z jego dokładnymi parametrami. Certyfikat oznaczony jest specjalnym numerem, który dołączany jest do każdego słoiczka i znajduje się na etykiecie w pozycji: “Batch Number”.

Zawartość MGO w miodach Manuka wynosi 38 – 829 mg / kg, zaś w pozostałych miodach 0 -135 mg / kg. Dla porównania zawartość MGO w innych produktach niż miód wynosi: (i) 0,79 mg / kg dla chleba, (ii) 10,89 mg / kg dla sera cheddar oraz (iii) 4,06 mg / kg dla mozzarelli.

Miody Manuka mają odpowiednie oznaczenia, tj. MGO 30+, 100+, 250+, 400+ i 550, co oznacza, że miód Manuka zawiera nie mniej niż wskazaną ilość MGO w miligramach na kilogram miodu.

Jak spożywać miód Manuka?

Miód najlepiej spożywać rano na czczo w ilości 2 – 3 łyżeczek lub po 1 łyżeczce 2 – 3 razy dziennie pół godziny przed posiłkiem.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o miodach to odsyłam Was na stronę Miody Manuka.

Miód Manuka działają przeciwwirusowo, przeciwzapalnie, antybakteryjnie i antyseptycznie. Najlepiej wybierać te miody, które mają wysoką zawartość MGO.

Miód Manuka możecie kupić klikając tutaj. Cena zależna jest od pojemności słoiczka oraz od zawartości MGO. Przykładowo miód, który ja posiadam czyli MGO 100+ za słoiczek 250 g musimy zapłacić 75,00 PLN, a za mniejszy słoiczek 50 g – 24,00 PLN.

Ze względu na to, że miody nie należą do najtańszych produktów to przede wszystkim należy stosować je zgodnie z zaleceniami oraz jako dodatek do potraw, tj. owsianki, napojów czy innych koktajli. Domyślam się, że na cenę miodu wpływają zarówno koszty produkcji, jak i koszty transportu miodu z Nowej Zelandii do Polski.

Ze swojej strony polecam wypijanie na czczo szklanki przegotowanej wody z cytryną i 1 – 2 łyżeczkami miodu albo jako dodatek do kanapki z masłem orzechowym, bananem i właśnie miodem Manuka. Oczywiście miód dodaję też do herbaty, ale tutaj należy uważać, żeby temperatura nie była zbyt wysoka, ponieważ miód straci swoje właściwości.

Konsystencja miodu jest bardzo aksamitna, miód jest delikatny, lejący. Konsystencją przypomina mi miód wrzosowy. Miód w smaku jest bardzo dobry i słodki, przy czym, wyczuwalna jest taka specyficzna nuta, ciężko mi ją określić. Sama lubię miody delikatne i dla porównania miód gryczany absolutnie nie trafia w moje kubki. Zawsze wybieram miody “delikatne” w smaku i miód Manuka właśnie taki jest.

Przez 3 – 4 tygodnie zużyłam około połowy 250 g słoiczka. Miód wydaje się być wydajny.

Jeśli jesteście ciekawi smaku miodu Manuka, to na stronie Miody Manuka możecie znaleźć punkt degustacyjny w swoim regionie.

Oprócz miodu w czystej postaci możecie też dostać cukierki z miodem Manuka czy syrop. Dodatkowo miód Manuka możecie znaleźć też w pastach do zębów, żelu punktowym na niedoskonałości skóry oraz olejku Manuka, który może być wykorzystano do kąpieli, masażu czy higieny jamy ustnej.

Jeśli macie jakieś doświadczenia z miodem Manuka, to koniecznie podzielcie się ze mną, bo na razie jestem początkującą konsumentką :-).