Wspominałam w jednym z postów, że rozpoczęłam miesięczną kurację z kolagenem Collibre. Miesiąc minął już jakiś czas temu, więc teraz zamierzam Wam zrecenzować produkt.

Post poświęcony trzema rodzajami kolagenu od Collibre możecie znaleźć klikając tutaj. Pokrótce przypomnę co to za kolagen.

Mamy do wyboru trzy rodzaje kolagenu od Collibre – Vital, Beauty oraz Active.

 

Ilość: 32 x 140 ml / 4 x 140 ml

Cena: 299,00 PLN / 38,50 PLN

Link: Collibre

Na miesięczną kurację wybrałam kolagen typu Beauty, któremu poświęcony jest wpis.

Od producenta:

Kolagen poprawia wydolność fizyczną organizmu i podwyższa wytrzymałość na nadmierne przeciążenia ścięgien, wiązadeł i stawów. Odpowiada za utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia skóry oraz odnawianie jej komórek.

Collibre Swiss Collagen Beauty Drink to płynny kolagen o smaku owoców tropikalnych. Produkt pasteryzowany. Zalecana dzienna porcja do spożycia: 140ml przez minimum 4 tygodnie. Nie należy przekraczać zalecanej dziennej dawki do spożycia. Suplementy diety nie mogą być stosowane jako substytut zróżnicowanej diety. Zrównoważony sposób żywienia oraz prowadzenie zdrowego trybu życia są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Skład: woda, sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego, hydrolizowany kolagen[10.000mg], cukier, izolaty białek, stabilizator: pektyny, aromaty, barwnik: beta-karoten, dodane witaminy: witamina A, witamina C, witamina E , krzem.

Moja opinia:

Tak jak już wcześnie wspomniałam wybrałam kolagen Beauty.

Czemu w ogóle skusiłam się na kupno kolagenu?

Trochę pod wpływem promocji na Instagramie, a w dużej mierze kondycja mojej skóry zmusiła mnie do poszukania jakiegoś preparatu, który poprawi jej wygląd. Choruję na Hashimoto i raz kondycja mojej skóry jest super, a raz pozostawia wiele do życzenia. Walczę przede wszystkim z suchością skóry i jej słabą elastycznością. Wybierając kolagen zależało mi w szczególności na poprawie jędrności i elastyczności skóry, a także na zwalczeniu cellulitu.

Jak smakuje kolagen od Collibre?

Kolagen przechowuje się w lodówce, ponieważ najlepiej smakuje schłodzony. Smak jest tropikalny, powiedziałabym, że ananasowy. Nie miałam problemów z wypiciem 32 buteleczek. Na dole każdej butelki był osad, więc przed wypiciem należy energicznie wstrząsnąć produkt. Kolagen wypijałam regularnie rano i oczekiwałam efektów obserwując swój organizm.

Buteleczka jest mała, więc wszędzie można ją zabrać. Skład produktu wydaje się okey, tylko nie podoba mi się cukier i nie ma podanej jego gramatury. Osobiście nie przepadam za dosładzanymi produktami i staram się ich unikać.

Co dała mi miesięczna kuracja kolagenem Collibre?

Wyczekiwałam efektów z dnia na dzień. Pierwsze efekty pojawiły się po około 2,5 – 3 tygodniach stosowania kolagenu. Skóra stała się gładsza i przyjemniejsza w dotyku, ale nie na wszystkich partiach ciała. Nawilżona, pomimo tego, że nie używałam żadnych preparatów do smarowania. Dodatkowo zauważyłam, że kondycja moich paznokci znacznie się poprawiła, stały się długie i twarde pomimo tego, że miałam flexy gele. Po ściągnięciu flexy gelów nie musiałam skracać paznokci, jak to zawsze musiałam robić po jakichkolwiek ingerencjach, ponieważ paznokcie miały się super.

Po zakończonej kuracji skóra wróciła z powrotem do stanu sprzed kuracji. Przy czym, paznokcie w dalszym ciągu są długie, twarde i nie rozdwajają się.

Nie zauważyłam, żeby poprawiła się jędrność i elastyczność skóry, a na tym zależało mi najbardziej. Cellulit też się nie zmniejszył. Na temat kondycji włosów się nie wypowiadam, bo włosy zawsze miałam mocne i zdrowe.

Po miesięcznej terapii nie zdecydowałam się na jej przedłużenie, ponieważ spodziewałam się spektakularnych efektów. Żałuję, że przed kuracją nie zbadałam poziomu kolagenu w organizmie, ponieważ mielibyśmy pewność, że kolagen został przyswojony. Poziom kolagenu możemy zbadać za pomocą badanie ICTP. Niestety za późno zgłębiłam temat w tym zakresie.

Za całą kurację zapłaciłam 249,00 PLN, ponieważ miałam zniżkę w wysokości 50,00 PLN. Raczej nie skusiłabym się na ponowny zakup produktu, ale to jest tylko moja opinia.

Na chwilę obecną poszukuję jeszcze jakiegoś kolagenu, żeby mieć porównanie. Jeśli jesteście w stanie coś mi polecić albo chcecie żebym przetestowała, to dajcie znać w komentarzu.