Babki uwielbiam od zawsze czy to cytrynowe, gotowane czy marmurkowe. Po przejściu na dietę bezglutenową smak babki, jaki zapadł mi w pamięci, zniknął i po wielu próbach w kuchni nie udało mi się go odtworzyć, aż do tych świąt Wielkanocnych.

Babka z dzisiejszego wpisu jest bardzo smaczna i to co ją wyróżnia od innych bezglutenowych babek to jej konsystencja – jest wilgotna.

Przepis znalazłam całkiem przypadkiem i nie pokładałam w nim zbyt dużo nadziei. Jednak rozczarował mnie pozytywnie. Babka przypadła do gustu nie tylko mi, ale też glutenowcom.

Przepis znalazłam na Domowe Wypieki.

Składniki:

  • 250 g miękkiego masła,
  • 160 g drobnego cukru,
  • szczypta soli,
  • 6 jaj,
  • 310 g bezglutenowego miksu do wypieku (użyłam ten firmy Schear),
  • 3 łyżeczki proszku bezglutenowego (np. Biovegan albo Celiko),
  • 3 łyżki ciemnego kakao,
  • 5 łyżek mleka (u mnie bez laktozy),
  • 100 g ciemnej czekolady,
  • garść migdałów.

Wykonanie:

Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiać do miski. W drugiej misce ubić na gładki krem masło wraz z cukrem i solą. Proponuję ubijać przez parę minut, aby cukier był najmniej wyczuwalny. Następnie zwiększyć obroty miksera i wbijać po jednym jajku w odstępach, żeby ciasto się nam nie zważyło. Ponownie zmniejszyć obroty miksera, do ciasta dodać mąkę i miksować do połączenia składników.

Piekarnik nastawić na 190 stopni. Przygotować formę, ja użyłam silikonowej, delikatnie wysmarowałam ją tłuszczem. Do formy przekładamy 2/3 ciasta. Do pozostałego ciasta dodajemy kakao i mleko, całość delikatnie wymieszać. Dodać do reszty ciasta w formie i połączyć widelcem. Wstawić do piekarnika na 55 minut lub do suchego patyczka.

Po upieczeniu, babkę wyciągnąć z piekarnika, po pięciu minutach wyciągnąć z formy, najlepiej na kratkę.

W garnku na niewielkim ogniu rozpuścić czekoladę. Jak czekolada przestygnie, polać nią ciasto. Migdały posiekać i uprażyć na suchej patelni, następnie posypać babkę.