Przygotowania do Tłustego Czwartku trwają! Jest to taki dzień w roku, w którym liczba kalorii się nie liczy! Im więcej zjedzonych pączków tym lepiej! Macie jakie szczególne słodkości na ten dzień?
W zeszłym roku, pokusiłam się o zrobienie własnych pączków, z uwagi na to że są bardzo pracochłonne, w tym roku postawiłam na faworki!
Składniki:
  • 200 g mąki,
  • 3 żółtka,
  • sól,
  • 3 – 4 łyżki gęstej śmietany,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 łyżka spirytusu,
  • olej do smażenia oraz
  • cukier puder do posypania.

Wykonanie:

Mąkę zamieszać ze śmietaną,
zrobić zagłębienie, dodać żółtka, szczyptę soli, proszek, spirytus. Wszystkie składniki
wymieszać razem, następnie wyrobić ciasto na jednolitą masę. Ciasto wałkujemy
partiami  dość cienko, starać się jak
najmniej podsypywać mąką.  Krajać radełkiem
lub nożem na paski  o szerokości 3 cm o długości 10 cm. Każdy pasek przekrajać w środku wzdłuż na przestrzeni 5 – 6 cm
i przewinąć. Zrobić próbę temperatury tłuszczu wrzucając kawałeczek ciasta,
jeżeli zaraz podpłynie i się zarumieni, można smażyć. Ciasto omieść z mąki
pędzelkiem, wkładać na tłuszcz i smażyć z 2 stron na jasnożółty kolor
przewracając widelcem. Wyjąć, osączyć na ręczniku papierowym, przełożyć na talerz, oprószyć
cukrem z wanilią.
Porcję możecie podwoić, bo nie wychodzi za dużo chrustów. Ciasto na faworki ciężko się wyrabia i przydałaby się do tego męska ręka – ja z niej skorzystałam :-).