Na blogu pisałam już o peelingach kawowych czy cukrowych, ale pierwszy raz wspominam o truskawkowym peelingu cukrowym od Maudi Naturals.

Maudi Naturals jest jedną obok NaturalME oraz Love Your Body naturalną marką kosmetyków firmy Vende.

Wśród produktów marki Maudi Naturals możecie znaleźć różnego rodzaju olejki, masła czarne, glinki, peelingi czy hydrolaty.

Produkt: Cukrowy Peeling Truskawkowy

Pojemność: 200g

Cena: ok. 29,00 PLN

Dostępne w: Drogeria Natura, eZIKO Apteka, MAKE’UP oraz Super-Pharm

Od producenta:

Moc oleju z pestek truskawek połączona z delikatnym masłem shea i cukrem. Delikatnie złuszcza suchy naskórek i stymuluje skórę do regeneracji. Skóra staje się miękka, gładka i odżywiona. Wypróbuj naszą formułę, która sprawia, że użycie balsamu nawilżającego nie jest już konieczne.

Stosowanie: Nałóż peeling na mokrą skórę i masuj okrężnymi ruchami. Dokładnie spłucz ciepłą wodą. Unikaj kontaktu z oczami. Stosuj 1-2 razy w tygodniu.

Moja opinia:

Peeling jest w plastikowym słoiczku, który możecie śmiało wstawić pod prysznic i mieć go pod ręką. Nie widzę oznaczeń, jak długo może być otwarty, jest podana jedynie data ważności – u mnie ona wynosi do końca maja 2020 roku.

Peeling pachnie obłędnie, aż chciałoby się go jeść ze słoiczka łyżką. Jednak po aplikacji i spłukaniu nie ma takiego intensywnego zapachu.

Konsystencja jest taka zwarta, widoczne są gołym okiem pesteczki od truskawek. Sprawdziłam nawet, że jest to taka odmiana poziomka truskawka (tj. fragaria ananassa).

Z peelingu tworzę takie kuleczki, jak na zdjęciu powyżej i zabieram pod prysznic. Peeling aplikuję przede wszystkim na uda i pośladki oraz ramiona. Efekt na skórze jest już odczuwalny po spłukaniu kosmetyku. Zostaje taka tłusta warstwa w miejscu aplikacji. Skóra jest nawilżona i sprężysta, taki efekt utrzymuje się jeszcze przez cały następny dzień, więc regularne stosowanie nawilża skórę.

Produkt jest delikatny, nie wywołał u mnie żadnych podrażnień. Łatwo się spłukuje i nie ma po nim jakiegoś większego sprzątania. Jedynie tłusta warstwa może zostać na bateriach prysznicowych ale bez problemu schodzi wszystko po ciepłej wodzie.

Dla mnie jest to alternatywa do balsamu, ponieważ nie przepadam się kremować.