Sezon na śliwki wciąż trwa. Lubicie ten owoc? Przyznam, że ja lubię, ale tylko w przetworzonej formie, nie jadam świeżych śliwek. Ciasta i powideł nie odmawiam :-).

Mam dla Was przepis na bezglutenowy placek ze śliwkami i truskawkami. Zainspirował mnie przepis na Kwestii Smaku, zmodyfikowałam go po swojemu i tak, żeby był bez glutenu.

Składniki na prostokątną blaszkę:

  • 300 g mieszkanki mąki bezglutenowej Schar,
  • 50 g mąki ziemniaczanej,
  • 50 g mąki ryżowej,
  • 80 g cukru,
  • 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia,
  • 250 g zimnego masła,
  • 1 jajko,
  • 6 łyżek wiórków kokosowych,
  • pół słoika powideł śliwkowych (u mnie domowej roboty),
  • 150 g – 200 g truskawek.

Wykonanie:

Do miski przesypać wszystkie rodzaje mąki, cukier i proszek do pieczenia. Dodać pokrojone w kosteczkę masło i zagnieść ręką. Następnie dodać jajko i zagniatać tak długu, aż ciasto stanie się jednolite. Ciasto będzie kruche i delikatne. Formujemy kulkę i dzielimy ją na dwie części. Do jednej części dodajemy wiórki kokosowe, zagniatamy i chowamy do zamrażalki na około 15 – 30 minut.

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Na dnie prostokątnej blachy wykładamy papier do pieczenia. Ciasto bez wiórek kroimy na mniejsze kawałki i wykładamy w odstępach na papierze w blaszce – wyklejamy ciastem całość blachy. Następnie spód nakłuwamy widelcem. Smarujemy powidłami, nie żałowałam ich :-). Pokrojone w plasterki truskawki układamy na powidłach.

Z zamrażalki wyciągamy drugą połowę ciasta i trzemy na tarce o dużych oczkach. Ciasto będzie się kruszyć, możemy też ręką rozerwać je na mniejsze kawałki. Ciasto wykładamy na wierzch blachy. Całość pieczemy przez 40 minut lub do “suchego” patyczka.