Walentynki już jutro…gotowi?

Z uwagi na to, że celebruję każde święto, czy to te ważne, czy mniej istotne, przygotowałam dla Was Walentynkowy Deser. Jest bardzo malinowy, ale jeśli wolicie może też być truskawkowy, wystarczy wymienić maliny na truskawki. Mój deser robi się szybko, jeśli chodzi o Wasze zaangażowanie, natomiast musimy na niego nieco poczekać…z uwagi na tężejącą galaretkę – siła wyższa.

Składniki na 4 desery:

  • 100 g malinowej galaretki, tj. 1,5 opakowania,
  • 500 ml wody,
  • 1 szklanka malin plus kilka dodatkowych do ozdoby (u mnie mrożone),
  • 250 g schłodzonej śmietany kremówki,
  • garść płatków czekoladowych (u mnie gorzkich).

Wykonanie:

Galaretkę dokładnie rozpuszczamy w 500 ml wrzątku. Odstawiamy do lodówki, żeby się schłodziła i zaczęła pomału tężeć. W między czasie śmietanę ubijamy na sztywno, chłodzimy w lodówce zanim ją wykorzystamy. Jak galaretka zaczyna tężeć dodajemy do niej maliny i blendujemy. Odkładamy ok. 1/2 do 3/4 szklanki galaretki. Resztę wykładamy do pucharków czy miseczek. Można pucharki ustawić pod kątem, żeby galaretka ułożyła się po jednej stronie. Wykorzystałam szklanki, które przechylają się na jedną stronę. Pucharki wraz z malinową zawartością chłodzimy. Pozostałą galaretkę łączymy z ubitą śmietaną. Kiedy galaretka w pucharkach stężeje i nie będzie się już przesuwać, dodajemy naszą piankę – całość schładzamy. Przed podaniem wierzch posypujemy płatkami z gorzkiej czekolady, dzięki temu będzie chrupać podczas jedzenia i ozdabiamy malinkami.

Udanych Walentynek!