Świąteczne przygotowania ogłaszam za rozpoczęte! Wczoraj ubieranie choinki w domu, dzisiaj światełka na loggii. No i nie mogło obyć się bez świątecznych wypieków. Tym razem bezglutenowe i bezcukrowe, które wystylizowałam na renifery.

Przepis na podstawowe babeczki znalazłam na blogu Natchniona.pl

Składniki na ok. 10 babeczek:

  • 50 g mąki jaglnej,
  • 50 g mąki owsianej,
  • 25 g mąki ziemniaczanej,
  • 20 ml oleju,
  • 100 g ksylitolu,
  • 50 g gorzkiej czekolady,
  • garść malin.

Składniki do ozdoby:

  • bezglutenowe biszkopty,
  • M&M (niestety nie znalazłam żadnego bezglutenowego odpowiednika),
  • mleczne draże (ważne, żeby były białe),
  • precle bezglutenowe od Schar,
  • 70 g gorzkiej czekolady.

Białka oddzielić od żółtek. Z białek ubić pianę. W drugiej misce ubić żółtka z ksylitolem na jasną, puszystą konsystencję. Do masy dodać olej i wymieszać drewnianą łyżką. Następnie dodać przesiane mąki i dokładnie wymieszać. Ciasto połączyć z białkami. Czekoladę posiekać i dodać 3/4 bezpośrednio do ciasta.

Foremki na babeczki wyłożyć papilotkami. Do każdej babeczki włożyć 2 – 3 malinki i posypać czekoladą. Babeczki piec przez 25 minut w 185 stopniach.

Po upieczeniu babeczki, wyglądają tak, jak poniżej. Najlepiej smakują świeże.

Teraz czas na ozdabianie. W garnku rozpuścić czekoladę i zanurzyć, każdą babeczkę albo polać każdą z babeczek. Następnie na babeczkę ułożyć biszkopt, M&M na nosek, białe draże na oczy i precle na poroże. Biszkopty wycinałam na mniejsze, bo niestety nie znalazłam bezglutenowych mini. M&M przymocować również na rozpuszczonej czekoladzie. Dodatkowo oczy ozdobiłam kropelką roztopionej czekolady.