Jest to najważniejszy wpis na blogu, za który zabieram się już od jakiegoś czasu. Będzie dla mnie sukcesem jeśli po przeczytaniu treści, chociaż jedna osoba zacznie działać. Chciałabym zwrócić uwagę, iż nie posiadam wykształcenia medycznego, informacjami z którymi się tutaj dzielę nabyłam całkowicie przypadkowo przez sytuację losową, którą przyszło mi się zmierzyć.

Dziś jest Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi. Niestety statystyki w Polsce nie napawają optymizmem – według Krajowego Rejestru Nowotworów rocznie w Polsce wykrywa się 18 – 19 tys. zachorowań na raka piersi u kobiet, a 6 tys. kobiet umiera. Z kolei na raka jajnika w Polsce corocznie zapada 3.5 tys. kobiet. Chorują zarówno kobiety starsze, jak i młode. Z tego względu każda z nas musi dbać o zdrowie, a dbanie o zdrowie to w dzisiejszych czasach profilaktyka.

Czynnikami ryzyka zachorowania na raka piersi są:

  • płeć,
  • wiek (najczęściej chorują kobiety po 50 roku życia),
  • czynniki genetyczne (występowanie raka piersi w rodzinie – matka, siostra, córka),
  • brak potomstwa lub urodzenie po 35 roku życia,
  • niekarmienie piersią,
  • nadużywanie alkoholu,
  • czynniki hormonalne (w tym długoletnie stosowanie tabletek antykoncepcyjnych),
  • brak aktywności fizycznej,
  • otyłość i nadwaga.

Jakie działanie profilaktyczne możemy podjąć?

Najprostszą a zarazem najtańszą metodą jest samobadanie piersi. Rekomenduje się abyśmy same badały piersi co miesiąc. Taka kontrola zajmuje tylko chwilkę. Można śmiało to zrobić przed kąpielą czy pod prysznicem – w tej kwestii nie ma wymówek! Dodatkowo będąc na wizycie ginekologicznej możemy też poprosić, aby lekarz palpacyjnie raz w roku zbadał nam piersi. Słowo poprosić nie jest tutaj przypadkowe, ponieważ wiem z doświadczenia, że ginekolodzy sami z siebie podczas wizyty kontrolnej tego nie robią.

Jeśli myślicie, że podczas samobadania piersi nie jesteście w stanie wykryć najmniejszej zmiany, to jesteście w błędzie. Sama wykryłam niewielkiego 2 mm guzka, który został usunięty przy pomocy biopsji mammotomicznej pod kontrolą USG. Na szczęście zmiana okazała się niegroźna. Im mniejsza zmiana, tym łatwiej jest ją usunąć i nie ma potrzeby operacji, medycyna ma wiele możliwości.

Kolejnymi badaniami są USG i mammografia piersi. Rekomenduje się badanie USG piersi od 20 roku życia, raz w roku. Koszt takiego badania to 100 – 150 PLN. Badanie jest bezbolesne. Z kolei mammografię wykonuje się od 40 roku życia, wynika to z tego, że zmienia się budowa piersi. Młoda pierś ze względu na strukturę gruczołową nie nadaje się do badania mammograficznego. Koszt mammografii to 150 – 200 PLN.

Czynnikami zachorowania na raka jajnika są:

  • czynniki genetyczne,
  • wczesne rozpoczęcie miesiączkowania,
  • późna menopauza,
  • bezdzietność,
  • otyłość.

Jakie działanie profilaktyczne może podjąć?

Przede wszystkim należy regularnie chodzić na wizyty kontrolne do ginekologa i wykonywać dopochwowe USG, aby ocenić czy nie ma żadnych niepokojących zmian. Wizyta ginekologiczna wraz z USG jest już standardem. Koszt takiej wizyty to 150 – 200 PLN. Pamiętajmy też o regularnym wykonywaniu cytologii, przy czym cytologia pomaga wykryć zmiany w obrębie szyjki macicy nie jajników – jest to również ważne badanie. Rekomenduje się, aby pierwsze badanie cytologiczne zrobić nie później niż 3 lata po rozpoczęciu inicjacji seksualnej. Badanie wykonuje się nie rzadziej niż raz w roku. Pobrania wymazu można dokonać na kontrolnej wizycie ginekologicznej. Koszt cytologii to ok. 30 PLN. Badanie jest bezbolesne, delikatnie wyczuwalne.

Oprócz powyższych badań możemy również wykonywać badania laboratoryjne czy też badania genetyczne. Jeśli chodzi o badania laboratoryjne to w przypadku, gdy jesteśmy zdrowe i nie ma żadnych podstaw, to lekarze nie wysyłają nas na takie badania. Przy czym uważam, że raz w roku czy też raz na dwa lata każda z nas powinna sprawdzić markery nowotworowe.

Podstawowym markerem nowotworowym w diagnostyce m.in. raka jajnika i raka piersi jest CA 125. Koszt to ok. 30 – 70 PLN. Dość często CA 125 wykonuje się wraz z markerem HE 4, który jest bardziej czuły. Połączenie tych dwóch badań daje nam tzw. algorytm ROMA – koszt to ok. 150 PLN. Wszystkie powyższe badania wykonuje się z krwi.

W ramach profilaktyki możemy też postawić na badania genetyczne, są one dość kosztowne przy czym dają nam wiedzę o ewentualnych mutacjach genetycznych i predyspozycjach do zachorowania na jakąś chorobę. Genetyczne uwarunkowania do zachorowania na raka piersi czy jajnika to mutacje genu BRCA1 i BRCA2. U kobiet, u których wykryto mutacje genu BRCA1 są obciążone ryzykiem zachorowania na raka piersi wynoszącym ponad 80% oraz 40% w przypadku raka jajnika do 70 roku życia. Z kolei mutacje w genie BRCA2 zwiększają ryzyko zachorowania na raka piersi do 56% i na raka jajnika do 27%. Koszt takiego badania to ok. 300 – 500 PLN za każdy gen.

Pamiętajmy, że jeśli w naszej rodzinie występuje rak piersi czy jajnika mamy prawo do darmowej diagnostyki genetycznej. Od lekarza rodzinnego należy wziąć skierowanie do poradni genetycznej, tam zostanie przeprowadzony wywiad i ocena które badania należy wykonać. Termin oczekiwania na wizytę genetyka jest czasem długi, przy czym nie są to sprawy pilne, więc można śmiało poczekać.

Na rynku dostępne mamy badanie tzw. Sekwencjonowanie Nowej Generacji (NGS), które polega na badaniu mutacji w 25 genach. Badanie to ma na celu zbadanie nosicielstwa mutacji. Koszt takiego badania to ok. 2.000 PLN. Przetestowałam się jakieś 4 lata temu metodą NGS. Badanie było robione w ośrodku w USA, tj. Veritas Genetics. Wyglądało to tak, że w Polsce pobrano ode mnie wymaz z buzi, który został wysłany do ośrodka badawczego. Był dość długi termin oczekiwania na wyniki. Wyszła mi mutacja w genie Check2, który również ma predyspozycje m.in. do raka piersi oraz jajnika, przy czym to ryzyko jest znacznie mniejsze niż w przypadku BRCA1/2. Cena badania samego Check2 w Polsce to ok. 300 PLN.

Badania genetyczne są dość drogie, przy czym pamiętajmy, że wykonujemy je tylko raz w życiu.

Profilaktyka jest niezwykle ważna i czasem wizyta u lekarza i USG to zdecydowanie za mało. Straciłam Mamę pomimo tego, że badała się regularnie (USG, cytologia, mammografia). Nowotwory są niezwykle podstępne, dlatego musimy się szanować i dbać o zdrowie.